Elektrokoagulacja zmian skórnych – o metodzie mgr Hanny Doleckiej
Jak wykorzystuję elektrokoagulację w pracy kosmetologa i czego uczę podczas autorskich szkoleń?
Elektrokoagulacja to metoda, z którą jestem związana od początku swojej drogi zawodowej. Przez lata pracy obserwowałam rozwój kosmetologii, poznawałam nowe technologie i jednocześnie coraz lepiej rozumiałam, jak duże znaczenie w pracy ze zmianami skórnymi mają wiedza, doświadczenie i precyzja.
Dzisiaj elektrokoagulacja jest jednym z obszarów, w których szczególnie chętnie dzielę się swoim doświadczeniem z młodszymi kosmetologami.
Nie traktuję jej jednak jako samej techniki obsługi urządzenia. Dla mnie prawidłowo wykonany zabieg zaczyna się dużo wcześniej – od oceny zmiany, odpowiedniej kwalifikacji, rozmowy z klientem i świadomego wyboru sposobu pracy.
Elektrokoagulacja – nie tylko urządzenie, ale przede wszystkim sposób pracy
Z kosmetyką jestem związana od 1973 roku. Wtedy, podczas kursu z kosmetyki fizykalnej w Krakowie, miałam możliwość obserwowania zabiegów wykonywanych w szpitalu dermatologicznym. To właśnie tam po raz pierwszy zetknęłam się z elektrokoagulacją zmian skórnych.
Od 1989 roku prowadzę Akademię Stylizacji i Urody, a w 1997 roku ukończyłam studia podyplomowe z kosmetologii. W latach 2005-2011 byłam wykładowczynią akademicką w WSNOZ w Bydgoszczy. Prowadziłam również szkolenia z zakresu elektrokoagulacji oraz innych metod pracy ze skórą. Przez wszystkie te lata najważniejsze było dla mnie jedno: praktyczne połączenie wiedzy z umiejętnością jej zastosowania.
Dlatego również dzisiaj, kiedy szkolę z elektrokoagulacji, nie chcę ograniczać się do pokazania, jak obsługiwać diatermię. Chcę nauczyć uczestników świadomej pracy.
Moja autorska metoda elektrokoagulacji
Przez lata pracy wypracowałam własny sposób postępowania z poszczególnymi zmianami skórnymi. Nie powstał on w oparciu o jedną gotową instrukcję. Był wynikiem obserwacji, zdobywania wiedzy, praktyki, rozwijania umiejętności manualnych i wielu lat pracy ze skórą.
Duże znaczenie miała dla mnie również dermatologia. Uważam ją za bardzo ważną podstawę pracy kosmetologa ze zmianami skórnymi. Nie uczę więc wyłącznie tego, którą elektrodę wybrać i jaki parametr ustawić. Uczę przede wszystkim, jak myśleć o zabiegu.
Każda zmiana wymaga oceny. Trzeba wiedzieć, czy można ją zakwalifikować do zabiegu, jak dobrać sposób pracy i kiedy należy z niego zrezygnować.
Szczegółów moich autorskich technik nie chcę opisywać w artykule – są one częścią mojego doświadczenia, które przekazuję podczas szkoleń. To właśnie praktyczna nauka pod moim nadzorem pozwala uczestnikom zobaczyć, jak podejmuję decyzje dotyczące konkretnej zmiany.
Jak wygląda moje szkolenie z elektrokoagulacji?
Moje szkolenia są kameralne. Najczęściej pracuję indywidualnie, a w przypadku jednego gabinetu szkolę maksymalnie dwie osoby.
Uważam, że przy nauce elektrokoagulacji ma to ogromne znaczenie. Uczestnik nie powinien być jedynie obserwatorem. Powinien samodzielnie pracować, ale jednocześnie mieć możliwość konsultowania swoich decyzji i techniki.
Szkolenie rozpoczynamy od części teoretycznej. Omawiam działanie diatermii ELTRON 80, przepływ prądu przez tkankę, techniki monopolarne i bipolarne, wskazania oraz przeciwwskazania. Rozmawiamy również o przygotowaniu klienta do zabiegu, wywiadzie, zgodzie na wykonanie procedury oraz dokumentacji fotograficznej.
Następnie przechodzimy do części praktycznej. Pracujemy na modelach. Najpierw pokazuję, jak sama oceniam daną zmianę i jaki sposób pracy dobieram. Następnie uczestnik wykonuje zabieg samodzielnie – pod moim nadzorem.
To właśnie ten moment jest dla mnie najważniejszy. Można przeczytać wiele informacji, obejrzeć film czy prezentację, ale prawdziwa nauka zaczyna się wtedy, kiedy samodzielnie bierze się urządzenie do ręki.
Jakie zmiany omawiam podczas szkolenia?
Podczas szkoleń omawiam przede wszystkim powierzchowne zmiany skórne, które – po odpowiedniej ocenie i kwalifikacji – mogą być przedmiotem pracy metodą elektrokoagulacji.
W programie znajdują się między innymi:
- włókniaki miękkie,
- teleangiektazje,
- naczyniaki i rubinki,
- ziarniniaki,
- brodawki zwykłe,
- brodawki mozaikowe,
- brodawki łojotokowe,
- kępki żółte powiek,
- mięczaki zakaźne,
- wybrane powierzchowne zmiany komórkowe.
Bardzo ważne jest dla mnie podkreślenie, że nie każda zmiana skórna może być kwalifikowana do elektrokoagulacji.
Jeżeli mam wątpliwości dotyczące charakteru zmiany, nie wykonuję zabiegu i zalecam konsultację lekarską. Tego również uczę podczas szkoleń – odpowiedzialnej oceny własnych kompetencji.
Bezpieczeństwo zaczyna się przed zabiegiem
Praca z elektrokoagulacją wymaga skupienia, precyzji i odpowiedniego przygotowania.
Dlatego podczas szkolenia zwracam uwagę nie tylko na sam moment wykonania zabiegu, ale również na wszystko, co go poprzedza. Uczestnicy uczą się przeprowadzania wywiadu, uzyskiwania zgody na zabieg oraz wykonywania dokumentacji fotograficznej – przed zabiegiem, bezpośrednio po nim i po wygojeniu. Rozmawiamy również o wskazaniach, przeciwwskazaniach, pielęgnacji pozabiegowej oraz odpowiedzialności zawodowej kosmetologa.
Bardzo ważne jest dla mnie również odpowiednie ubezpieczenie związane z wykonywaniem tego rodzaju zabiegów. Podczas pracy zawsze korzystam także z lampy-lupy. Dobra widoczność, skupienie i precyzja są w tej pracy niezwykle ważne.
ELTRON 80 – urządzenie, na którym pracuję
Podczas swoich szkoleń korzystam z diatermii ELTRON 80 firmy Bechtold.
To urządzenie dobrze odpowiada mojemu sposobowi pracy, ponieważ pozwala korzystać zarówno z prądów monopolarnych, jak i bipolarnych. Istotna jest dla mnie również możliwość wykorzystania różnych elektrod i końcówek – między innymi szpatułek, nożyków, kuleczek, igieł oraz pęsety bipolarnej.
Dobór odpowiedniej końcówki i parametrów jest częścią procesu, którego uczę podczas szkolenia.
ELTRON 80 jest dla mnie narzędziem pracy. Nie zastępuje wiedzy ani doświadczenia, ale pozwala wykorzystać je w praktyce.
I właśnie takie podejście staram się przekazywać uczestnikom.
Dlaczego warto nauczyć się elektrokoagulacji?
Uważam, że elektrokoagulacja może być wartościowym elementem oferty gabinetu kosmetologicznego, jeżeli jest wykonywana przez odpowiednio przygotowaną osobę, w zakresie jej kompetencji i z zachowaniem zasad bezpieczeństwa.
Widzę szczególny potencjał tej metody w gabinetach, które chcą rozszerzyć zakres swojej oferty o pracę z wybranymi powierzchownymi zmianami skórnymi. Ważna jest dla mnie również możliwość pracy w mniejszych miejscowościach, gdzie dostęp do dermatologa może być ograniczony. Nie oznacza to oczywiście, że kosmetolog zastępuje lekarza.
Wręcz przeciwnie.
Umiejętność rozpoznania sytuacji, w której potrzebna jest konsultacja lekarska, jest jednym z elementów odpowiedzialnej pracy kosmetologa.
Najtrudniejsza jest praktyka
Jedną z rzeczy, które najczęściej obserwuję u osób rozpoczynających pracę z elektrokoagulacją, jest brak odpowiedniego wyczucia poziomu opracowania zmiany.
Tego nie da się nauczyć wyłącznie z książki. Potrzebna jest praktyka.
Dlatego podczas szkolenia uczestnik najpierw obserwuje moją pracę, a następnie samodzielnie wykonuje zabieg pod moim nadzorem. Na bieżąco korygujemy ewentualne błędy i omawiamy podejmowane decyzje.
Od kilku lat zdecydowałam również, że szkolenia będę prowadzić w gabinecie osoby szkolącej się. Dzięki temu uczestnik może pracować na własnych modelach i poznawać metodę w warunkach, w których później będzie pracować zawodowo.
To rozwiązanie bardzo dobrze sprawdza się w praktyce.
Wiedza, którą chcę przekazać dalej
Mam za sobą wiele lat pracy z kosmetologią, skórą i metodami fizykalnymi. Dzisiaj chcę przede wszystkim przekazać swoje doświadczenie młodszym koleżankom i kolegom.
Wierzę, że dobra praca z elektrokoagulacją wymaga połączenia kilku elementów: wiedzy, obserwacji, odpowiedniej kwalifikacji, sprawności manualnej, praktyki i odpowiedzialności.
Urządzenie jest tylko jednym z nich.
Dlatego podczas moich szkoleń nie zdradzam jedynie „jak wykonać zabieg”. Pokazuję również, jak patrzeć na zmianę, jak podejmować decyzje i kiedy powiedzieć: tego zabiegu nie wykonuję.
To właśnie doświadczenie, które zdobywałam przez lata, jest tym, czym chcę się dzisiaj dzielić.
Chcesz poznać moją autorską metodę?
Informacje o aktualnych szkoleniach z elektrokoagulacji znajdziesz na stronie szkoleń mgr Hanny Doleckiej.
Jeżeli interesuje Cię również urządzenie, na którym pracuję podczas szkoleń, zobacz ELTRON 80 w wersji z wyposażeniem kosmetologicznym.
mgr Hanna Dolecka
kosmetolog